poniedziałek, 8 lutego 2016

Next

   Obudził go odurzający zapach zgnilizny. Zobaczył, że jest w jakimś ciemnym pomieszczeniu. Ręce i miał związane łańcuchami. Nogę tak samo. Nie mógł się ruszyć. Był cały obolały.
Kiedy oczy przyzwyczaiły mu się do ciemności zobaczył, że jest w jakiś lochach po ziemią.
G-gdzie ja jestem - wyjąkał.
Jak na zawołanie, zapaliło się kilkanaście świec po za celą, chwilowo go oślepiając. Zza rogu wyłoniła się postać, Miała ona włosy, które tak naprawdę bardziej przypominały "dredy". Twarz miał w bliznach. Brodę miał zawiązaną gumkami. Nosił on pelerynę z smoczej skóry. Wszystkie części ciała miał dobrze ukryte pod zbroją. Razem z nim przyszły jeszcze 2 inne osoby.
Miałeś dobry pomysł Albrechcie - poklepał osobę po lewej stronę - Jesteś taki naiwny, żeby rzucać się na pomoc nocnej furii, która jest przykuta do podłogi. - Dokończył lekceważąco zwracając się do Czkawki.
Chłopiec dopiero teraz zaczął myśleć, nad jego wypowiedziami.
Albrecht...? - Powiedział cicho.
No a kto niby. - Powiedział - Przecież wiesz, że mnie nie da się powstrzymać!- Zakpił.
Gdzie jest mój smok.. - Powiedział już trochę głośniej niż wcześniej.
Jest tam gdzie jego miejsce - Uśmiechną się złowieszczo do Albrechta i drugiej osoby, po prawej stronie.
Czego ode mnie chcecie! - Zaczął krzyczeć, i się szarpać.
Nawet nie próbuj. - Powiedział spokojnym głosem - Czym więcej będziesz się ruszał tym łańcuchy będą się bardziej zaciskać.
Po chwili Czkawka poczuł narastający ból. Krzyknął, gdyż łańcuchy wbiły mi się w skórę.
A co do tego, co chcemy od ciebie - Mówił dalej - Będziesz oswajał nam smoki. Wszystkie! - Podkreślił - Bez wyjątków.
A jeżeli nie chce.. - Powiedział zmieszany.
Za każdym razem, kiedy nie będziesz chciał oswoić smoka będziesz dostawał to - kopną go dwa razy mocno w brzuch - albo coś gorszego. Zrozumiano!? - Zapytał złowrogo.
Mhm... - Powiedział cały obolały i wyczerpany.
Nie czekając na odpowiedź, wyszedł z celi i ją zamkną.
Ostatkiem sił dosłyszał rozmowę za kratami.
Macie go pilnować jak oka w głowie! - Powiedział wyższym tonem.
Tak jest Drago! - Krzyknęli.
Czkawka oparł głowę o ścianę, i spróbował usnąć. Miał już dosyć tego dnia.

Wiem, wiem dawno nie było rozdziału xd W sumie ten blog już będzie dobiegał końca. będzie jeszcze z kilka nextów, albo rozdziałów :) Ale kiedy to sama nie wiem. W 2 semestrze mam jeszcze więcej nauki, niż w pierwszym, więc mam trochę problem z wyrabianiem się nawet na nowego bloga, na którego też serdecznie zapraszam ;) *razemjestesmykimsoddzielnienikimjws.blogspot.com*
A na razie to ja zmykam :) Już niedługo nowy next *albo rozdział* :) -WidocznaPL

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz