wtorek, 22 grudnia 2015

Next

       Kiedy już dopłynęli, najpierw Czkawka wszystkich oprowadził, po większej części wyspy. Potem  wszyscy wzięli się do roboty. Jedni zaczęli ścinać drzewa inni natomiast poszli poszukać czegoś do jedzenia. Smoczy jeździec, nawet nic nie powiedział, a wszyscy wzięli się do pracy. 
Czkawka wrócił jeszcze po Sączysmarka, który czuł się już lepiej.
Masz tutaj jakąś kuźnię? - Spytał Pyskacz.
Tak. Chodź zaprowadzę cię tam. - Odpowiedział.
Pyskacz bez większego zastanowienia się, zaczął robić różne narzędzia przydatne do wojny.
Została ich tam tylko szóstka, Smoczy jeździec *Czkawka*, Astrid, Śledzik, Sączysmark, Mieczyk i Szpadka.
Również Czkawka porozdzielał wszystkim jakieś prace w budowie różnych domów i innych potrzebnych rzeczy.
Wszyscy uwijali się w mgnieniu oka. Czkawka pomagał ze Szczerbatkiem w stawianiu bel pod konstrukcję domu.
Astrid i Sączysmark pomagali w zdobywaniu jedzenia, a Mieczyk i Szpadka mięli pomóc przy ścinaniu drzew, ale i tak nic nie robili, tylko siedzieli na głazie i się gapili jak inni robią.
Pod wieczór  były skończone 3 domy. Akurat były one dość pojemne, i pomieściły wszystkich ludzi, którzy przy płynęli razem z Czkawką.
Chłopiec i Szczerbek poszli do własnego domu.

Nad ranem...
Perspektywa Astrid
      Kiedy się obudziłam wyszłam na dwór, żeby trochę się przewietrzyć. 
Nie sądziłam, że jest tutaj tak pięknie. Smoczy jeździec bardzo dobrze tutaj sobie radzi. - myślałam - myślę, że wszyscy dobrze się tutaj poczują. Chociaż na pewno będzie tutaj lepiej, niż tam ze Stoikiem.
Nawet się nie spostrzegła kiedy doszła do pięknej plaży. Co prawda wczoraj też ją widziała, ale nie zwracała na nią szczególnej uwagi. Usiadła sobie na piasku wpatrzona w wielki ocean. Nagle ktoś odezwał się z tyłu.
Za godzinę zaczynamy szkolenie. - Powiedział 
Kiedy się odwróciła zobaczyła, że to Smoczy jeździec więc się do niego uśmiechnęła.
Dobrze. - Odpowiedziała krótko.
Powiadom resztę, będę czekał na wzgórzu, przy urwisku. - Powiedział ciepłym głosem.
Po chwili wszedł na Szczerba i polecieli wysoko w chmury. Po chwili już straciłam ich z pola widzenia.
Poczułam głód i wtedy przypomniało mi się, że nie jadłam żadnego śniadania. Wróciłam do domu, w którym spałam, a potem powiadomiłam resztę.

Perspektywa Czkawki

       Musiałem poszukać jakiś smoków, dla naszych nowych rekrutów. Nie będą one jakieś jedne z najlepszych, ale nie będą też najgorsze. Coś po środku. Nie będę każdego oddzielnie zabierać w szukaniu dla niego smoka, bo byśmy się z tym nie wyrobili do tej wojny. Zabrałem tego śmiertnika zębacza z wyspy, na której kiedyś nocowałem. Potem poleciałem po koszmara ponocnika, którego wcześniej leczyłem. Po drodze pozgarniałem jeszcze z 9 losowych smoków. - Mówił.
      Kiedy już doleciał, rekruci już na niego czekali. Na początku trochę się bali smoków, ale pokazałem im je z dobrej strony i potem było już wszystko dobrze.
A więc wybierajcie sobie smoki - Powiedział Czkawka.
Każdy z nich zaczął oglądać każdego smoka. Astrid wybrała pierwsza. Tego śmiertnika zębacza, którego już wcześniej oswoiłem, ale ona też to musiała sama zrobić. Sączysmark wybrał koszmara ponocnika, tego któremu wcześniej opatrzyłem ranę. Teraz już się miał dobrze. Śledzik wybrał gronkiela. Nie wiedziałem dlaczego akurat tego smoka, ale nic do tego nie miałem. Mieczyk i Szpadka nie mogli się zdecydować, a więc wybrali wspólnego smoka zębiroga zamkogłowego. I tak oto wszyscy mieli już swoje smoki. 
Na razie zostawiam was samych. - Powiedział - poznajcie się z nimi, niech wiedzą, że mogą wam ufać w 100% (procentach). Oni tylko kiwnęli głową na znak zgody, a potem każdy porozchodził się w swoją stronę, ze swoim smokiem.

Mam nadzieję, że next wam się spodobał :) Już niedługo wojna... Kto wygra? Piszcie swoje propozycję. - WidocznaPL





7 komentarzy:

  1. Nikt walka ich pogodzi a stoik zginie kiedy next kochanie xD :*?

    OdpowiedzUsuń
  2. Wszystko się rozwinie PS. Nie nazywaj mnie tak

    OdpowiedzUsuń
  3. To oczywiste, że ja wygram 😂 Nie no, żartuję xD Faktycznie nieźle się to rozwinęło ;) Aż nie mogę się doczekać momentu, w którym Czkawka zdejmie maskę ^_^

    OdpowiedzUsuń