czwartek, 29 października 2015

Rozdział 5 

ROK PÓŹNIEJ...


Czkawka ma 16 lat. Wiele, w Jego życiu się pozmieniało. Może nie urósł zbytnio, ale za to
przybyło mu mięśni, od codziennego biegania. Zrobił sobie nawet prowizoryczną kuźnię. Jego
'mieszkanie' również uległo zmianie, teraz był tam stolik, jedno krzesło, nietypowe drzwi,
i łóżko. Co prawda nie były te rzeczy wykonane tak jak miał w domu (na Berk) ale zawsze nie
było najgorzej. Od tamtego razu kiedy znalazł tamte zapiski o smokach, a najwięcej o nocnej
furii nie zaglądał do nich często, ale jednak coś się w nim zmieniło, od ostatniego spotkania
z gronkielem. Kiedyś myślał, że smoki nie są takie jak mówią, ale uważał, że się co do nich pomylił. Teraz chodził, na polowania na smoki, ale jakoś nigdy mu się nie udało żadnego złapać...


Wczoraj polował on do późnego wieczora a więc był bardzo zmęczony kiedy wrócił do domu.

Następnego ranka...

yhh... Znowu wczoraj nic nie złapałem.. - mówił przecierając oczy - ale dzisiaj na pewno coś
złapie - powiedział zrywając się z łóżka - choćbym miał zarwać całą noc!

Na początku jak to zwykle poszedł zjeść śniadanie. Od wczoraj akurat zostały mu jeszcze 2 ryby, jedyne co poszedł zrobić to nabrać wody na wiadra (które samodzielnie zrobił).
Kiedy zjadł już śniadanie, poszedł pobiegać, przez pierwsze miesiące ledwo co obiegał pół wyspy,
a teraz obiega ją nawet z 2 razy.
Dzisiaj przebiegł półtora kółka.

Myślę, że na dzisiaj starczy - powiedział łagodnym głosem.

Przeważnie nie miał co robić, a więc grzebał sobie w kuźni, próbując wymyślić jakąś rzecz, która mu się może przydać.

Dzisiaj nad  wyraźniej nie miał weny twórczej, zrobił tylko kubek na wodę.

Później przeważnie chodził nad ocean, *albo morze nie wiem nad czym oni tam mieszkali xd* i siadał na piasku, albo szukał czegoś na plaży. Na polowania zawsze chodził wieczorem, gdyż w dzień prawie żadne smoki nie wychodziły. 

8 godzin później

Już czas! -mówił podekscytowany - Dzisiaj na pewno jakiegoś znajdę i zabiję!
Powiedział po czym wyszedł z domu.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz